W branży poligraficznej modernizacja istniejącego parku maszynowego to często klucz do utrzymania konkurencyjności. Starsze urządzenia offsetowe czy fleksograficzne zyskują nowe życie po integracji z technologią LED UV – rozwiązaniem, które rewolucjonizuje procesy utrwalania farb bez konieczności wymiany całej linii produkcyjnej.
Podstawową zaletą konwersji na systemy LED UV jest radykalne skrócenie czasu utrwalania. Tradycyjne lampy rtęciowe wymagają 2-3 sekund na pełną polimeryzację, podczas gdy diody LED osiągają ten efekt w 0.05-0.2 sekundy. W praktyce przekłada się to na możliwość pracy z prędkościami do 150 m/min przy druku etykiet, co szczególnie wykorzystują drukarnie specjalizujące się w krótkich seriach z częstymi zmianami projektów.
W przypadku wąskich zastosowań fleksograficznych moduły LED UV eliminują problem rozszerzalności termicznej materiałów podłoża. Dla operatorów maszyn z lat 90-tych to przełom – można teraz bezpiecznie drukować na cienkich foliach PET czy termokurczliwych PVC bez ryzyka deformacji. Kluczowy jest tu precyzyjny dobór mocy diod (zwykle 8-12 W/cm²) oraz kontrola temperatury w strefie utrwalania.
Modernizując stare maszyny offsetowe, warto rozważyć hybrydowe systemy LED UV. Pozwalają one zachować istniejące zespoły farbowe, dodając jedynie moduł utrwalający za ostatnią wieżą. Dla średniej drukarni oznacza to redukcję kosztów energii o 60-70% w porównaniu z tradycyjnymi układami UV, przy jednoczesnym zwiększeniu żywotności form drukowych nawet o 40%.
Technologia LED UV otwiera nowe możliwości w druku opakowań. Farby utrwalane w niskich temperaturach (40-50°C vs. 80-100°C w systemach konwencjonalnych) pozwalają na pracę z podłożami wrażliwymi termicznie – od papierów samoprzylepnych po laminaty barierowe. Wąskowstęgowe maszyny z lat 2000-2010 po modernizacji często osiągają parametry porównywalne z nowymi urządzeniami klasy mid-end.
W procesie konwersji kluczowy jest dobór odpowiedniego spektrum diod. Dla większości farb UV w fleksografii optymalne jest zakres 365-385 nm, podczas gdy specjalistyczne farby metaliczne wymagają 395-410 nm. Nowoczesne systemy modułowe pozwalają na konfigurację długości fali dla poszczególnych kolorów, co szczególnie przydaje się w maszynach wielokolorowych.
Kwestia utylizacji starych lamp UV często zniechęca do modernizacji. W rzeczywistości większość istniejących układów chłodzenia i zasilania można zaadaptować do technologii LED. Typowy proces konwersji obejmuje: demontaż lamp rtęciowych, instalację modułów LED z własnym systemem termoregulacji, kalibrację mocy w funkcji prędkości maszyny oraz integrację z istniejącym sterowaniem.
W druku offsetowym sheet-fed modernizacja przynosi korzyści w postaci redukcji zapachu – farby LED UV nie zawierają rozpuszczalników. Dla klientów z sektora kosmetycznego czy farmaceutycznego to często decydujący argument. Warto przy tym pamiętać o konieczności wymiany gumowych elementów transportujących – tradycyjne materiały mogą reagować z nowymi typami farb.
Wąskim gardłem przy konwersji bywają systemy odprowadzania ozonu. Lampy LED generują go znacznie mniej niż tradycyjne UV, co pozwala często zrezygnować z kosztownych instalacji wentylacyjnych. W praktyce oznacza to oszczędność 15-20% przestrzeni produkcyjnej w przypadku starszych maszyn rotacyjnych.
Dla operatorów najważniejsza jest zmiana w procesie przygotowania maszyny. Systemy LED UV eliminują konieczność rozgrzewania lamp – gotowość do pracy osiągają w 0.5-2 sekundy. W środowisku produkcyjnym z częstymi przestojami technicznymi przekłada się to na realne oszczędności czasu. Przykładowo: maszyna pracująca w systemie 3-zmianowym może zyskać nawet 45 minut dziennie czystego czasu produkcyjnego.
Ostatnim elementem układanki jest dostosowanie farb. Większość dostawców oferuje obecnie uniwersalne formuły kompatybilne zarówno z tradycyjnymi UV, jak i LED. Wyjątkiem są specjalistyczne farby termochromiczne czy magnetyczne – tu konieczna może być współpraca z producentem maszyny przy doborze odpowiednich modułów utrwalających.
Inwestycja w modernizację zwraca się średnio w 12-18 miesięcy. Kluczowe czynniki to: redukcja zużycia energii (nawet do 80%), mniejsze koszty konserwacji (brak wymiennych lamp, filtrów) oraz możliwość realizacji zleceń wymagających zaawansowanych technik zdobienia. Dla wielu drukarni to jedyna droga do wejścia w rynek opakowań premium bez konieczności zakupu nowej linii produkcyjnej.




